.. :)

oj jak dawno mnie tu nie bylo… a juz tyle zmienilo sie w moim(naszym) życiu..
najwazniejsze to to, ze jak juz wszyscy wiedza wrocilismy do krainy zwanej Polandia :D
Julak za 3 dni bedzie miala 2 lata.strasznie szybko zlecialo. to prawda, ze po dzieciach widac jak sie starzejemy…no co prawda ja zawsze bede mloda i piekna :Dnie ma to jak samozachwyt.. no dobra co tam jeszcze u mnie?..dostalam sie na studia czyli juz od pażdiernika prosze zwracac sie do mnie Pani studenko :D

a co u nas?

hmm..musze sie pochwalic , ze w koncu po 3,5 roku bycia razem poszlismy do kina… jedni pierwsza randke spedzaja w tym klimatyzowanym pomieszczeniu…a my… nasze pierwsze spotkanie przezylismy…w… castoramie.. nie ma to jak romantyzm :D

jakos nie tesknie za irlandia…;bylo minelo.czasami wspomne tylko co piatkowea wyplate.. tanie ubrania, ktorych i tak nie kupywalam bo nie bylo9 nic ciekawego ale sam fakt nie?:D oo i tanie zabawki i produkty do utrzymania Julki tez wspomne z lezka w oku… no ale coz…

aaa i kota sie dorobilismy:) najleniwsze zwierze na swiecie… nie lubi byc glaskana, tulona i w ogole nic nie lubi ci kocie.. :D nawet psie zarcie jej smakuje.. ale jest jeden plus tego worka kłaków… to, ze Julka moze z nia robic co chce a kot i tak nie reaguje bo to oznaczaloby , ze trzeba sie ruszyc;/

i wsio :)

  2 comments for “.. :)

  1. Kata
    26 sierpnia 2009 o 22:11

    Noooooo chyba ta notke napisalas po mojej ostatniej sugestii :D o tym „pierwszym w zyciu dniu mamy” :)

    Poza tym ktos mi kiedys powiedzial. Po dzieciach widac jak szybko leci czas tylko my stoimy w miejscu :D I zeby tak bylo zawsze. Po 30 latach dalej bedziemy mieli po 19 :D Czyz to nie cudowne??

    Wirlandia? Niby lepszy swiat i takie tam bzdety, ale jednak, nie ma jak u swoich.

    Noo co Ci moge jeszcze napisac? Moze to ze fajniutkiego macie tego kociaka??:) I troszke szkoda, ze nie chce nauczyc sie latac, no ale z tak wysokiego pietra to napewno na 4 lapy by nie spadl..;)

    MAlutka Julka przekochana.. i z mojej wizyty u Ciebie utkwiło mi w pamieci jak mowila: „Myju myju myju” noo cód miód!

    pozdrawiam i caluje:*

  2. MNM
    29 sierpnia 2009 o 18:05

    Nieprawda bo..Kot lubi być głaskany ale nie zagłaskiwany.. jak ma chec to sam podejdzie na chwile ale nie na dłuższą mete bo przeszkadzasz mu w spaniu :D:D
    hmmm widze pewne podobieństwo charakteru mojego i tego worka kłaków :D:D:D:D

    No tak.. Kino.. Mekka pierwszorandkowiczów.. bo i nie widać jak sie za ręke trzyma albo za co innego… aaale nam tego nie potrzeba bo Mamy tyyylko siebie wielką mnaaamy moc,,,tarararara :D:D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • RSS