nie lubie jak ktos szepta w towarzystwie

denerwuje mnie to strasznie, chcesz se pogadac to idz do drugiego pokoju a nie pieprz na ucho..

do domu mi sie chce strasznie… nie moge sie odnalezc po przyjezdzie tutaj, to nie to samo.

tesknie za rodzicami, zjebami.. pociesza mnie mysl ze jak schudne gdzies tak 15 kilo i uzbieramy 3 tysiace to wrocimy :D… bo gdyby sie Kajut nie obzeral w czasie ciąży…i zaraz po… i gdybysmy troche oszczedzali to bysmy juz w domu byli.. no ale ze tak sie nie stalo to sie jeszcze troszke pomeczymy..

…brakuje mi tez spotkan samm na sam w kawiarni przy lampce z kartonu i maszynie do szycia…

..po ponad 2 latach bycia razem ja nadal mam motylki w brzuchu i glowie…ale cii.. nie mowcie tego Mackowi bo mu sie jeszcze w dupce poprzewraca…

moje dwa sloneczka :*:*..J.M :*:*

  2 comments for “nie lubie jak ktos szepta w towarzystwie

  1. MNM
    10 maja 2008 o 12:18

    Też Cię Kocham Kasiu =:-*

  2. Kata
    20 maja 2008 o 19:43

    Ja i tak wiem, ze jestes chuda ile bys nie jadla i ile razy bys nie byla w ciazy:P Zobaczymy czy ja cos po ciazy przytyje, a dowiemy sie o tym juz w grudniu:]
    Wracajcie szybko !!~~ :* Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • RSS