28.08.2007 2.57

a ja myslałam, ze chce mi sie siku..a tu wody mi odeszly i o co chodzi… zawołalam Maćka…popatrzył na mnie i sam nie wiedział co robic..bo niby ja wiedzialam…roztrzęsiona probowalam sie ubrac… po chwili mi sie udalo i srrruu do szpitala.. gdzies tak o 21.30 zaczeły sie skurcze…napoczątku nie było tak źle…powiedzmy…podarłam paszczura, pogryzłam Maćkowi ręce, powykręcałam palce… i gdy zaczelam rodzic Maciuta zemdlilo i zostałam sama… od 2 do 2.57 trwał sam poród.. problem tylko w tym, ze troche mnie wcieło gdy kobitka powiedziala mi „masz córke”.. se mysle żarcik przecież Daniel miał być..a tak to jest Julia, Julka, Juleczka.. Mietek (bo tak na nia mówilismy gdy jeszcze se w brzuszku pływała i efekt tego taki, ze reaguje na to imie :D )…

a zdjecia możecie zobaczyc u MNM-a na blogu

yhym… napisałabym więcej , ale nie moge bo sie własnie głodomorek obudził i troche glosno sie w domu zrobilo.. dać jeść, wybekać, zmienić pampersa, ululać i znow cisza…

Nawigacja po wpisie

  2 comments for “28.08.2007 2.57

  1. Marzna
    11 września 2007 o 19:38

    gratuluje ślicznej córeczki!! próbowałam zastać cie na gg ale mi sie nie udało a na moja wiadomośc nie odpisałaś, ale teraz już sie nie dziwie.. bo pewnie nie łatwo jest być mamą.. ale napewno jesteście (zaczynacie być) super rodzicami.. jeszcze raz gratuluje.. hmm.. to chyba nie ważne czy urodzi sie chłopiec czy dziewczynka byle by dziecko było zdrowe..

    pozdrawiam.. odezwij sie czasem..

  2. Małgorzata
    29 września 2007 o 18:38

    Kajuniu, bardzo się cieszę Waszym szczęściem i gratuluję :-)
    jak już oswoisz się z nowymi obowiązkami i będziesz miała chęć porozmawiać to odezwij się :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • RSS